Wprowadziłam się do domu, który architektonicznie ładny nie jest, dlatego muszę go szybciutko zintegrować z ogrodem – bujna zieleń ukryje wady. To tak jak z ubiorem. Grubaski nie ubierają przecież poprzecznych pasków. Podłużne będą odpowiednie. Nie eksponują figury, raczej ‘czarują’ tkaniną i dodatkami – to dobra strategia. Postanowiłam zastosować ją w moim świeżo urządzanym ogrodzie.
Po 3 latach tak wygląda wysoki parter i ‘niepiękne’ schody niwelowane roślinnością. To początek procesu – winobluszcz niezmordowanie rośnie 4 metry rocznie, sumak zasłoni wejście, na dolnym poziomie reszty dopełniają niskorosnące tuje, ciemierniki, orliki i paprocie.


