Przed i po, 2004 vs 2007

Wprowadziłam się do domu, który architektonicznie ładny nie jest, dlatego muszę go szybciutko zintegrować z ogrodem – bujna zieleń ukryje wady. To tak jak z ubiorem. Grubaski nie ubierają przecież poprzecznych pasków. Podłużne będą odpowiednie. Nie eksponują figury, raczej ‚czarują’ tkaniną i dodatkami – to dobra strategia. Postanowiłam zastosować ją w moim świeżo urządzanym ogrodzie.

Po 3 latach tak wygląda wysoki parter i ‚niepiękne’ schody niwelowane roślinnością. To początek procesu – winobluszcz niezmordowanie rośnie 4 metry rocznie, sumak zasłoni wejście, na dolnym poziomie reszty dopełniają niskorosnące tuje, ciemierniki, orliki i paprocie.

Posted by Picasa

Comments

  1. gabrysia says

    Ewo, mam do Ciebie pytanie …jaki to jest bluszcz który tak fajnie rośnie na Twoim domu ?. Ja mam taras od południowej strony i chcę go przesłonić czymś co dosyć szybko urośnie i da cień bo nie daje się siedzieć.Myślałam o bluszczu trójklapowym lub o winobluszczu japońskim , zastanawiam się jednak który byłby lepszy bo chodzi mi o to aby tez się trochę zwieszał a nie tylko piął po ścianie. pozdrawiam. Gabi

  2. Ewa says

    Witaj Gabrysiu,
    Posadziłam winobluszcz pięciolistkowy, bo rośnie szybko. Odmiana Engelmanii rośnie najszybciej, to właśnie moja. Mozesz też wybrać odmianę Murorum – obie wspinają się po murze i ładnie przewieszają – właśnie w tym roku zajrzały do okna kuchennego 🙂 ale to jest frajda 🙂
    Z tego co pamiętam mieszkasz niedaleko – mogę się podzielić sadzonkami pod koniec sierpnia, gdybyś się zdecydowała na Engelmanii. Są właściwie ukorzenione, bo gdzie się położą na ziemi, to od razu puszczają korzenie.
    Pozdrawiam,
    Ewa

Skomentuj, twoja opinia ma znaczenie :)