Jak wydobyć niezwykłą urodę datury…



W sobotni wieczór Warszawa odkrywa swe uroki – mało przechodniów i samochodów. Chodząc leniwym kroczkiem nie raz można się zapatrzeć. Wręcz zagapiłam się na te zjawiskowe datury. To drugi rok kiedy je widzę w tym miejscu (restauracja AleGloria przy warszawskim Placu Trzech Krzyży), ale sposób w jaki zostały skomponowane w tym roku, wart jest zauważenia. Gratulacje dla kobiety wielu talentów Magdy Gessler – właścicielki tego urokliwego miejsca. Gratulacje tym większe, że rośliny nie są traktowane jako ozdoba kilkutygodniowa, dopóki nie padną. Ktoś o nie cudnie dba, zimuje we właściwych warunkach i datura jest szczęśliwa.
Pani Magdo, dziękujemy za to, że czyni Pani tę planetę piękniejszą!

Comments

  1. leloop says

    wprawdzie nie jestem milosniczka roslin egzotycznych, jestem raczej wyznania brzozowo-wierzbowego, ale te rzeczywiscie robia wrazenie. Chapeau bas dla ogrodnika, utrzymac w dobrej kondycji rosliny w donicach i w miescie to nie lada wyzwanie. uklony

  2. Sławek P. says

    Pozdrowienia z Wielkopolski Ewo!
    Datury są cudne, wczoraj sami nabyliśmy z Evi pierwszą 🙂 (Evi to ta Jedyna)
    Pani w sklepie poinformowała nas dokładnie jak ją prowadzić – aby odrywać niższe pędy boczne i pozwolić na rozwój korony – tak by trąby się najlepiej prezentowały.
    Zobaczymy 🙂
    A Pani Elżbieta ma cudne okazy !!
    Uściski:)
    Sławek P.

  3. Ewa says

    leloop,
    no powiem Ci, że jakos do tej pory na mnie wrazenia nie robiły – jestem raczej sosnowo-hortensjowo-różana 🙂 ale tym razem… fiuu… fiuuu…

    Michelle, witaj, miło Cię tu widzieć 🙂

    Witaj Sławku – Wielkopolska piękną krainą jest. Życzę powodzenia w prowadzeniu trąbek – pozdrowienia dla Jedynej, a Pani Elżbieta ucieszy się z komplementu – dziękujemy 🙂

  4. Sławek P. says

    Witaj Ewo 🙂
    Ja też jestem hortensjowo – różany i lawendowy 🙂 ale mało sosnowy. W hortensjach zakochuję się coraz mocniej i podziwiam ich bogactwo. A z różami – wczoraj miałem w rękach leonarda da vinci, cudna na ulotce opisowej, ale podsuszona i bezżyciowa, znów odszedłem z kwitkiem,ale kiedyś ją dorwę.
    Moja Jedyna też Cię pozdrawia 🙂
    Miłego tygodnia! Sławek

Skomentuj, twoja opinia ma znaczenie :)