…. chodź zobacz … Teraz jest najlepszy moment, aby rozmnożyć hosty – nim zżółkną i obeschną liście, bo wtedy nie będzie wiadomo jak ją podzielić. Do wiosny, przez jesień i zimę korzenie pięknie się rozwiną.
To moja ulubiona. Nie znam odmiany – jak to często bywa nie była opisana na doniczce. Ma ogromne liście – dla porównania pokazuję ją z widłami amerykańskimi standardowych rozmiarów. Dlaczego widłami? Wiekszość prac wykonuję tym narzędziem – również wykopuję rośliny, no chyba że mają duże korzenie i trzeba je przyciąć szpadlem.
Ta hosta rozrosła się ładnie, ale doszłam do wniosku że chcę mieć ich więcej i obsadzić nimi inne miejsce….
Po wykopaniu probowałam pierwszy podział zrobić ręcznie – po prostu rozciągnąć roślinki składające się na tę jedną, ale nie udało się ręcznie. Przecięłam szpadlem, ale tylko pierwszy raz.
Później dawały się dzielić rękami, należało tylko przełamać kłącze, ale to było proste i lekkie.
Podzieliłam wszystko maksymalnie. Tyle ile się dało uzyskać z 3-letniej hosty. Gdy ją sadziłam była malutka.
Osiem host jak nowych… a za 2 tygodnie posadzę je na umyślone miejsce.
Hosty wolą cień – w słońcu będą również rosły, ale będą mniej okazałe.



