Hosta rozmnażanie…. z jednej mam teraz osiem…

…. chodź zobacz … Teraz jest najlepszy moment, aby rozmnożyć hosty – nim zżółkną i obeschną liście, bo wtedy nie będzie wiadomo jak ją podzielić. Do wiosny, przez jesień i zimę korzenie pięknie się rozwiną.

To moja ulubiona. Nie znam odmiany – jak to często bywa nie była opisana na doniczce. Ma ogromne liście – dla porównania pokazuję ją z widłami amerykańskimi standardowych rozmiarów. Dlaczego widłami? Wiekszość prac wykonuję tym narzędziem – również wykopuję rośliny, no chyba że mają duże korzenie i trzeba je przyciąć szpadlem.
Photobucket

Ta hosta rozrosła się ładnie, ale doszłam do wniosku że chcę mieć ich więcej i obsadzić nimi inne miejsce….

Photobucket

Po wykopaniu probowałam pierwszy podział zrobić ręcznie – po prostu rozciągnąć roślinki składające się na tę jedną, ale nie udało się ręcznie. Przecięłam szpadlem, ale tylko pierwszy raz.

Photobucket

Później dawały się dzielić rękami, należało tylko przełamać kłącze, ale to było proste i lekkie.

Photobucket Podzieliłam wszystko maksymalnie. Tyle ile się dało uzyskać z 3-letniej hosty. Gdy ją sadziłam była malutka.

Photobucket

Osiem host jak nowych… a za 2 tygodnie posadzę je na umyślone miejsce.
Hosty wolą cień – w słońcu będą również rosły, ale będą mniej okazałe.

Comments

  1. Sławek P. says

    Witaj Ewo! Uwielbiam hosty i też z nimi kombinuję. Co ciekawe zauważyłem że lubią różne miejsca. Kiedyś obok studni miałem posadzone 2 gatunki – w pełni zieloną i zielono – białą. Pierwsza szalała w rozkwicie, unosiła się dumnie. Natomiast ta druga, chyba zakompleksiona, jakoś nie lubiła tego stanowiska. Obecnie jest na rekonwalescencji w innym zakątku i widzę, że sobie daje radę.
    Uwielbiam ich wyrazistość liści.
    Pozdrawiam! Sławek P.

  2. W. says

    Witam serdecznie.Od wczoraj czytam i czytam Twój blog, Ewo- i oderwać się nie mogę:)). Hosta wygląda na sieboldę. Też taką mam i uwielbiam właśnie za wielkość i kolor liści. Przeczytałam kiedyś, że hosty dzieli się wiosną, ale swoje inne rozsadziłam jesienią, przypadkowo i jakoś tak intuicyjnie. Jeszcze nie widać z jakim skutkiem. Pozdrawiam.

  3. Ewa says

    Cześć W, witam Cię wśród czytelników, mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej 🙂

Skomentuj, twoja opinia ma znaczenie :)