Widziałam, widziałam! Pierwsze pszczoły na przebiśniegach (Galanthus nivalis) jedynych kwiatach w ogrodzie.
Czyż ona nie wygląda jakby mówiła “Co się tak gapisz? O co tyle hałasu!?”
Pszczoły o tej porze roku fruwają podobnie jak niektórzy sąsiedzi chodzą po kilku głębszych – widok pszczół zabawny smutny.
W ubiegłym roku “złapałam” taką pszczołę hasającą w krokusach, ale w tym roku, krokusy są takie jakieś spiczaste i zielone – innych kolorów nie widać. Gdyby nie te przebiśniegi, to miałabym tylko kwiecie leszczynowe….
Te wielkie pomarańczowe kule na nogach i umorusany pyłkiem kwiatowym łepek pszczoły – to widok jakiego warto poszukać wiosną.
A swoją drogą, to skąd ona – skubana – ta koleżanka pszczoła miodna nałapała tyle pyłku, skoro kwiatów w okolicy niewiele? Z leszczyny? Nie widziałam pszczół na leszczynach….


