Obiecuję, postaram się przyjąć taką zimę z godnością

Chodzę od kilku dni po portugalskiej ziemi i nie mogę się nadziwić…

…że wystarczy przelecieć samolotem cztery i pół godziny…

… i znaleźć się w raju…

…umownym i względnym oczywiście….

…Kiedy pierwszego poranka, po chwili rozważań czy już warto, otworzyłam nieprzytomne jedno oko….

…. i zobaczyłam w oknie to co widzisz powyżej, palmy i kwitnące aloesy,  przez głowę mi przemknęło …nie przeżyłam tej dwudziestogodzinnej podróży z dwoma przesiadkami… i jestem w raju…

Co dla wielbiciela roślin i Natury jest rajem, dla socjologa będzie interesującym przypadkiem, dla ekonomisty kryzysem, a dla amatora rozrywek śmiertelnie nudną, bezludną krainą.

Nieomal bezludną, bo kiedy wychodzę na kilkukilometrowy spacer nad ocean, spotykam może trzy, w porywach może pięć osób. Nie wliczam kilku samochodów, jednego policjanta na motocyklu ani dwóch policjantów na dwóch koniach, nie wliczam także jednej pani piekącej przy plaży kasztany, ale ona była tylko 1 stycznia, więc naprawdę się nie liczy.

Chodzę i chodzę, i naprawdę z godnością przyjmuję tę ich zimę. Rosa powiedziała wczoraj …Ewa, to nie jest kraj tropikalny, my tu mamy zimę, pada deszcz, a pod koniec tygodnia ma być, nie wyobrażasz sobie, 5 stopni Celsjusza w nocy!!!!…

Rzeczywiście!!! Holender!!! Przyznaję, że zgroza! Ale przyjmę to z godnością, w końcu reprezentuję piękny kraj zwany tu Polonią.

Z godnością również przyjmuję te „dwadzieściakilka” stopni w ciągu dnia na słońcu i codziennie o 12.00 rozbieram się, by wystawić swe nagie białe jak mąka ciało na słońce i uruchomić stałą produkcję witaminy D, bo to lekarstwo na wszystko, a jak masz wątpliwości, to poczytaj tutaj.

Robię to również dlatego, że z godnością przyjęłam i elegancko puściłam mimo uszu komentarz Jacoba, gdy powiedział do Rosy z lekkim niesmakiem …niech Ewa wyłoży się trochę na słońce, no bo zobacz jaka ona biedna blada… to niezdrowe…

Deszcz też przyjęłam z godnością. Padało raz w ciągu tygodnia, za to bardzo, tropikalnie, 43 litry na metr kwadratowy. Zaczęło o północy, skończyło cztery godziny później.

Taka to zima… staram się przyjąć ją z godnością.

Zobaczcie sami…

#Portugalia #kwiaty #kwiatystyczeń

Comments

  1. Renia Jaz says

    Cudowne zdjecia i wspanialy post :))) Ja wczesna jesienia tego roku bylam z mezem na Maderze ….wroce tam,bo jest uroczo pod kazdym wzgledem.Tez lapalismy vit D3.pozdrawiam

Trackbacks

Skomentuj, twoja opinia ma znaczenie :)