Zobaczyłam te zdjęcia w internecie wczoraj i zostałam trafiona :) Takie różowe i takie niezwykłe. Czego to natura nie wymyśli? Właścicielka bloga – FIFI – mieszkająca na Florydzie, zobaczyła drzewko w sąsiedztwie, gdy jeździła po okolicy w poszukiwaniu skradzionego z jej ogrodu przedmiotu. Własności swojej nie znalazła, ale niejako w zamian odkryła właśnie to niezwykłe drzewko. Zadzwoniła i poprosiła właścicielkę o kilka gałązek. Przy okazji zapytała o nazwę drzewka, ale niestety sąsiadka jej nie znała.
Zaintrygowana wysłałam maila do zaprzyjaźnionego kalifornijskiego ogrodnika, a ten uruchomił jeszcze kogoś i w końcu się udało! Dzisiaj rano dostałam maila z nazwą :) A wszystko w ciągu 12 godzin :)



