Maj – kalendarz prac, ogród ozdobny

Majowa zasada numer 1 to nie dać się omamić ciepłej pogodzie 🙂 ehe 🙂 i pamiętać, że przymrozki na PEWNO przyjdą, bo przychodzą zawsze – pozostaje tylko otwarte pytanie kiedy.
Przepiękny maj ma tylko 31 dni i nie da się tego wydłużyć. Typowy ogrodnik w maju ma za mało rąk do pracy i każda pomoc się liczy. W maju widać że warto, bo ten miesiąc jak żaden inny wynagradza naszą pracę swą urodą i zapachami bzów, kalin czy aromatycznych ziół.
Rosną nasi wszyscy ulubieńcy, ale niestety jak szalone rosną również rośliny pożyteczne Mateczce Ziemi, ale nam niemiłe czyli chwasty. Jedną z ważniejszych prac pielęgnacyjnych w ogrodzie, w maju jest systematyczne odchwaszczanie. W każdym następnym miesiącu można sobie to zajęcie wpisać jako pierwsze do listy prac ogrodowych. I nie ma co szukać cudownych rozwiązań, bo nie istnieją.
Nie bez powodu użyłam słowa SYSTEMATYCZNE, bo chwastów z ogrodu raz na zawsze pozbyć się nie da. Czytam czasem na forum rozczarowane głosy początkujących ogrodników i ogrodniczek, omamiomych chemicznym cudotwórstwem: „jak to, zastosowałam środek X i nawet ON nie dał rady mniszkowi, perzowi itd.”
No właśnie niestety prawda jest taka, że chwasty należy zaakceptować, co nie znaczy, nie wyrywać, wycinać czy wykopywać. Mechaniczne usuwanie jest jedynym znanym, praktykowanym i skutecznym działaniem przeciw chwastom.
Należy do tego podejść podobnie jak do sprzątania w domu – doradcy od organizacji czasu, zalecają aby poświęcać temu zajęciu codziennie trochę czasu, aby nie gromadziło nam się wielkie sprzątanie na weekend i nie przybierało monstrualnych rozmiarów.
Podobnie z odchwaszczaniem – wystarczy robić to przez 15-30 minut za każdym razem gdy wychodzimy pracować w ogrodzie i problemu chwastów nie będzie.
W ten sposób pozbyłam się mniszka, który królował w moim ogrodzie 4 lata temu, gdy zaczęłam w nim prace. Oczywiście nie pozbyłam się raz na zawsze, bo z mniszkiem to jak w stajni Augiasza.
A teraz po kolei co robimy w ogrodzie ozdobnym w maju:
Początek miesiącakalendarz-prac

* Maj jest miesiącem, kiedy możemy wprost do ziemi posiać wszystko co nam się tylko wymarzy. To ostatni moment. W późniejszych terminach siejemy już tylko ozdobne rośliny dwuletnie i warzywa na zimowy lub wczesnowiosenny zbiór.

* Jeżeli jeszcze nie wysialiśmy w terminie do gruntu, to nadal można wysiać ostróżki (jednoroczne), nagietki, lewkonię, słoneczniki, maciejkę, godecję, rezedę – zakwitną nieco później.
* Można posadzić rozsadę roślinek, którym nie straszne lekkie przymrozki: astry chińskie, lwia paszcza i kocanki ogrodowe.
* ok. 10 maja wysiewamy do gruntu ciepłolubne jednoroczne: nasturcję, fasolę wielkokwiatową, dynię ozdobną, portulakę, dimorfetkę. Wykiełkują gdy minie niebezpieczeństwo przymrozków (20 maja).
* Cebulowe wcześnie kwitnące: ogławiamy, czyli obcinamy przekwitłe kwiaty tulipanów, narcyzów, hiacyntów i innych wczesnych cebulowych. Jeżeli wycinamy tulipany do wazonu, pamiętajmy o tym, aby pozostawić roślinie jak najwięcej liści. Roślinki odchwaszczamy, nawozimy kompostem lub innym nawozem naturalnym i podlewamy do połowy maja. Po tym terminie powoli zaczną żółknąć i zasychać przygotowując się do okresu spoczynku.
W przypadku cebulowych rosnących na trawnikach, z koszeniem trawy czekamy aż liście pożółkną i zwiędną.
* Sadzimy do gruntu bulwy mieczyków i karpy dalii.
* Drzewkom i krzewom szczepionym, wycinamy wyrastające pędy podkładki np. róże, migdałki i inne.
* Możemy jeszcze przesadzać i dzielić kępy bylin, które kwitną późnym latem i jesienią: astry, złocienie, rudbekie, nawłocie, rojniki, rozchodniki, macierzanki, liliowce i funkie.
* Byliny, których kwiaty cieszyły nas bardzo wczesną wiosną wymagają przycięcia zasychających pędów kwiatowych.
* Krzewy kwitnące wczesną wiosną np. forsycje przycinamy w dowolny sposób po zakończeniu kwitnienia. Pozwoli to na zawiązanie pąków na następny rok.
Połowa miesiąca
* Rozsada „własnoręczna” roślin ozdobnych jednorocznych wrażliwych na zimno – wysadzamy na miejsca stałe po zahartowaniu (o hartowaniu pisałam tutaj) np. astry, cynie, kobee, wilce, petunie, żeniszki, lobelie, szałwie, aksamitki, niecierpki, zatrwiany, begonie i surfinie.
* Liściaste żywopłoty kwitnące – przycinamy zaraz po kwitnieniu np. liguster, pęcherznicę. Ogniki również przycinamy zaraz po kwitnieniu, aby zmaksymalizować ilość jagód jesienią – ognik kwitnie na ubiegłorocznych pędach i dopóki nie zakwitnie nie wiadomo gdzie będą jagody.
* Bukszpan – czekamy z przycięciem do czerwca. To ważne dlatego, że zdrewniałe pędy bukszpanu po przycięciu ciężko się zabliźniają, a w tym stadium jest najbardziej podatny na choroby grzybowe. Cięcie w czerwcu pozwala na przycięcie lekko zdrewniałych tegorocznych pędów.
* Cebulowe niezimujące w gruncie wysadzamy do ogrodu np. galtonia, eukomis, nerine, zawilec wieńcowaty i inne.
* Rośliny doniczkowe, które zimują w domu, a lubimy wystawić je na zewnątrz np. fuksje, oleandry, datury hartujemy i wystawiamy.
* Staw/oczko wodne czy inny przydomowy zbiornik – o ile cudem udało nam się przechować z ubiegłego roku rośliny egzotyczne, to możemy je teraz przenieść na zewnątrz. Mam tylko jedną wodną roślinę, która tak sobie wędruje to cibora zmienna czyli tzw. papirus (Cyperus involucratus, Cyperus alternifolius). Uprawiana zwykle w domu, ale dopiero po przeniesieniu do oczka wodnego pokazuje na co ją stać – u mnie pędy dorastają nawet do 1,5 metra. Niestety nie mam zdjęcia rośliny pod koniec ubiegłorocznego sezonu, ale zamierzam nadrobić. Pamiętamy o ich zahartowaniu i przenosimy 20 maja (po przymrozkach).
Cały miesiąc
* Róże – kończymy przycinanie. Nawozimy, ściółkujemy, a pędy róż pnących podwiązujemy. Zainteresujmy się okulizacją róż tzw. „żywym oczkiem” co pozwoli na wyrośnięcie pędów jeszcze w tym roku, w przeciwieństwie do okulizacji „śpiącym oczkiem”, którą robi się w lipcu.
* Podlewamy. Może to oczywiste, ale z tego co wiem nie dla każdego. Obserwujemy, które miejsca są najbardziej suche w ogrodzie i te mamy pod specjalnym nadzorem. Robimy przegląd, czy posadziliśmy w tych miejscach rośliny sucholubne – pozwoli nam to na rzadsze podlewanie, czyli zmniejszy ilość pracy w ogrodzie. Teraz jest dobry miesiąc, aby jeszcze dokonać korekt i poprzenosić rośliny w bardziej właściwe dla nich miejsca – będą lepiej rosły i mniej chorowały. Bo na choroby podatne są najbardziej rośliny zestresowane, czyli takie, które rosną w nieodpowiednich miejscach.
* Mszyce – ograniczamy populację po prostu spłukując je co kilka dni wodą. Można też używać wody z mydłem, naparu z wrotycza i piołunu. W przypadku mszyc ważna jest ochrona naturalna i sprzyjanie ich naturalnym wrogom: skorkom, mrówkom i biedronkom.
* Nawożenie naturalne – maj to miesiąc na wykonanie naturalnego i bardzo cennego nawozu jakim jest gnowjówka z pokrzyw. Od wczesnej wiosny możemy ścinać młodą pokrzywę, nie nadają sie tylko te z nasionami. Jak zrobić gnojówkę z pokrzyw pisałam tutaj.
* Zapobiegawczo przeciw chorobom grzybowym stosujemy opryski z wcześniej przygotowanego wyciągu ze skrzypu. Skrzyp jest najcenniejszy zebrany we wrześniu, więc jeśli nie mamy własnego, użyjmy takiego ze sklepu.

* Trawnik – podlewamy podczas suszy. Nawozimy nawozem naturalnym np. posypując delikatnie, sproszkowanym kurzakiem, dzięki czemu nasza trawa będzie rosła bardziej stabilnie, ponieważ nawozy naturalne są nawozami o przedłużonym działaniu, i nasz trawnik nie będzie rósł jak durny, a my nie będziemy musieli nieustannie biegać z kosiarką. Odchwaszczamy oczywiście ręcznie.

* Sadzonki zielne można już zacząć robić. Zaczynamy od tawuł, dereni i krzewuszek.

* Sosny – jeśli chcemy je zagęścić lub kontrolować wielkość to albo wyłamujemy nowe przyrosty, albo przycinamy je w połowie.

Comments

  1. Weranda says

    O, kalendarz na maj! Rzecz strasznie przydatna. Będę go respektowała ^^
    Tak a’propos: w niektórych miejscach zrobiły się strasznie duże odstępy w tekście – zresztą co się dziwię mam to samo.
    Pozazdrościć Ci takiej wiedzy na temat ogrodów. Np. to o bukszanie nie wiedziałam zupełnie i mnie zaskoczyło! Dobrze, że na razie jest on nie obcinany.
    Pozdrawiam.

  2. Anonymous says

    Dobry wieczor pani Ewo. Co do odchwasczania. Jest we Francji taki ogrod w ktorym ten problem praktycznie nie istnieje: mozna zobaczyc: Vasterival, zalozony przez G.Strudza.
    Wizyta na pani bligu sa prawdziwa przyjemnoscia. Serdeczne pozdrowienia.

    vbk

  3. Ewa says

    Weranda,
    zachęciłaś mnie do podjecia jeszcze jednej próby wyrównania odstepów w tekscie, no i udało mi się!
    z tą wiedzą, to wiesz jak to jest – jak coś kochasz robić to sama nie wiesz kiedy ta wiedza się pojawia – u mnie z czasem i gromadzonym doświadczeniem 🙂

    vbk,
    witam na moim blogu, dziekuję za miłe słowa i zapraszam do następnych wizyt. teraz tyle się dzieje w ogrodzie i tyle pracy, że sama nie wiem co wazniejsze do powiedzenia 🙂
    Vasterival? to ciekawe 🙂 zainteresuję się – dziękuję za podpowiedź.
    Pozdrawiam,

  4. Anonymous says

    http://www.france5.fr/silence-ca-pousse/silence-ca-pousse-jardins.php?id_article=1145 (polecam video)
    tak,o tym ogrodzie i tej ksieznej byl reportaz w moim ulubionym programie „silence ça pousse”, bardzo nobliwa dama osobiscie doglada swego 9-hektarowego (chyba) ogrodu. codzienny spacer z motyczka i sekatorem, panskie oko konia tuczy 🙂 tyle, ze oprocz tego ma tabun ogrodnikow. ale postac godna nasladowania.
    a wracajac do tematu, praktycznie to chwastow nie ma sa tylko rosliny rosnace nie na swoim miejscu 😉 uklony

    to ja leloop, tylko nie udaje mi sie zalogowac na nowym kompie

  5. Ewa says

    leloop,
    Pani Księżna to bardzo nobliwa dama – szukałam informacji o niej zaraz po Twoim poprzednim komentarzu. Zaraz obejrzę podesłany przez Ciebie link 🙂
    Twoja definicja chwastów jest bardzo celna – właśnie tak o nich myslałam ostatnio wedrując po ogrodzie celem pielenia 🙂

  6. leloop says

    ten poprzedni „anonimowy” to nie bylam ja 🙂 ale widac ktos oglada rowniez moj ulubiony program. polecam zagladac 🙂
    w ostatnim proponowali szczepienie krzaczka baklazanowego na pomidorowy aby wykorzystujac sile systemu korzeniowego pomidora otrzymac dorodniejsze owoce baklazana. taka ciekawostka dla cierpliwych 🙂
    uklony

  7. Ewa says

    leloop, no jak to? ktos sie podszył pod Ciebie?
    a jak robili to szczepienie?
    e.

Skomentuj, twoja opinia ma znaczenie :)