Co kwitło w moim ogrodzie w czerwcu

Róża pnąca „Parade” dorasta do 3 m

„Mary Rose” pachnąca, z kolekcji Davida Austina, 1983


„Graham Thomas”, pachnąca, z kolekcji Davida Austina, 1983.
Piwonia chyba „Sarah Bernhard”

Cudowne naparstnice, których na szczęście coraz więcej, bo łatwo się same rozsiewają, jeżeli damy dojrzeć nasionkom.


Tawuła japońska, Spiraea japonica „Manon”

…i rojniki…

..widzisz tego przypadkowo ‚złapanego’ okiem obiektywu gościa w lewej dolnej części zdjęcia?

Comments

  1. leloop says

    a u mnie naparstnica jest „chwastem pospolitym” namietnie usuwanym przez niektorych hmm… ogrodnikow. ja nie usuwam tylko czasem zmienie jej miejsce pobytu bo rzeczywiscie jest strasznie wszedobylska.
    gdy mieszkalam w Polsce sygnalem, ze wkrotce wiosna ustapi latu byly pojawiajace sie tysiace dmuchawcow na trawnikach. tutaj takim znakiem sa przekwitajace naparstnice. uklony

  2. Weranda says

    Ten kwiat o białych kielichach to też naparstnica? Mam także pytanie: ile jest kolorów i jakie mają naparstnice?
    Pozdrawiam

  3. konwalia3 says

    Uwielbiam naparstnice, szkoda, że tak krótko kwitną. Wyglądają jak kwiaty z bajki 🙂 – te na zdjęciu są przecudne. Widziałam kremowe naparstnice, białych nie. Zazdroszczę Leloop, że u niej są tak powszechne.
    Koniec czerwca, pora kiedy zakwitają róże jest moją ulubioną, włąśnie ze względu na pnące róże. Twoje są piękne Ewo.
    Pozdrawiam !

  4. leloop says

    konwalio
    naparstnice wcale krotko nie kwitna, co najmniej miesiac 🙂 oczywiscie najpiekniejsze sa w, fazie poczatkowej. w tym roku zakwitly pod koniec maja, wyjatkowo brzydkiego, i jeszcze widuje gdzieniegdzie kwitnace ostatki. najbardziej intrygujace dla mnie w tych roslinach jest to, ze nigdy nie wiadomo gdzie zakwitna. bywaja lata, ze jest ich kilka w sasiedztwie a kolejnego roku doslownie rozowo wszedzie. kilka lat temu na sasiedzkim wyrebie zakwitl las naparstnic, byl to niezapomniany widok 🙂 a i mnie sie wydaje, ze te „ewowe” naparstnice tez sa kremowe a nie biale. uklony

  5. gabrysia says

    Bardzo widowiskowo wyglądają peonie ale u mnie niestety nie kwitną , nie wiem dlaczego. Ewentualnie co robią to zawiązują pączki a potem taki pączęk jeszcze przed rozwinięciem się zasycha. Nie pozbywam się ich z ogrodu bo mimo braku kwiatów mają ładne liście. Może kiedyś zakwitną…
    Co do naparstnic to mam i co roku podziwiam, same się rozsiewają a ja ewentualnie przesadzam je tylko w lepsze miejsca.

  6. Sławek P. says

    Gabrysiu może po prostu podlewaj częściej peonie wczesną wiosną lub je przesadź w wilgotniejsze miejsce. U mnie sytuacja była podobna – przesadzone w suche miejsce peonie zawiązywały pąki, które się nie rozwijały,ale zasychały i właściwie tkwiły na łodyżkach do jesieni. Po przesadzeniu – kwitną bez kłopotu bez dodatkowego podlewania. Właściwie to sam nie wiem jakie gatunki peonii mam u siebie, okres ich kwitnienia przypada akurat w czasie intensywnych prac. W tym roku, w codziennym zabieganiu, nagle je „dostrzegłem”, usiadłem przy krzaczku i dobre pół godziny cieszyłem się ich cudnym zapachem. Szkoda że nie zakwitają ponownie 🙂 Ostatnio męczę tawułę japońską ucinając przekwitłe kwiaty – nie miałem pojęcia że tak pięknie i długo potrafi kwitnąć. Obok są dąbki w podobnym kolorze – i tawuła z kwitnącymi dąbkami tworzy cudny bukiet – polecam 🙂
    Naparstnice cudne i faktycznie bajkowe – u mnie rosną obok łubinów – jakoś w ich towarzystwie w tym roku postanowiły zakwitnąć. Pięknie wyglądały – jak kuzynostwo – podobnie wysmukłe choć inne.
    Ewo – czekamy na kwiaty lipcowe :)))
    Ciepło pozdrawiam !!

  7. Ewa says

    Gabrysiu,
    Twoje piwonie na pewno kiedys zakwitną. Może tak jak pisze Sławek trzeba im zmienić miejsce.
    Piwonie lubią glebę bogatą w substancje organiczne. Może trzeba Twoją wykopać dodać dużo kompostu do dołka i zasadzić na powrót, wtedy i ziemia będzie wilgotniejsza.

    Sławku,
    Dziękuję za wspieranie odwiedzajacych NastrojowyOgród 🙂
    Zdecydowanie pwonie powinny kwitnąć dłużej, ale nawet dla tych 2 tygodni warto je w ogrodzie zatrzymać 🙂
    Dąbki? jakie dąbki?
    Pozdrawiam,

  8. Sławek P. says

    Witaj Ewo 🙂
    Dąbki to takie chryzantemowate – wyszedł ze mnie regionalizm 🙂
    Właśnie one teraz u mnie pokazują pełnię kwitnienia. W jednym z zapomnianych zakątków zakwitły owe chryzantemki w kolorze ciemnego różu w gąszczu białej gipsówki (poezja 🙂
    Trzeba skopiować i zrobić z tego regularne nasadzenie w bardziej reprezentacyjnej części ogrodu.
    Pozdrowienia w te upalne dni!!!
    Sławek P.

Skomentuj, twoja opinia ma znaczenie :)