Dyskusja na temat naparstnic na wcześniejszych zdjęciach spowodowała, że postanowiłam rozwiać wątpliwości. W moim ogrodzie rosną 2 gatunki naparstnica purpurowa (Digitalis pururea) i naparstnica zwyczajna (Digitalis grandiflora). Z tego co wiem to często mieszają się ze sobą i patrząc na takiego nie wiadomo czy to zwyczajna czy to purpurowa.
Miałam jeszcze żółtą (D. lutea), ale chyba jej w tym roku nie widziałam, albo przeoczyłam z powodu ‘czerwcowej zaćmy ogrodowej’ jaka mnie w tym roku naszła z powodu innych projektów.
Te jasne w kolorze są różne. Od kremowych, wtedy te kropeczki w środku są bordowe, po nieomal śnieżnobiałe z kremowymi kropeczkami w środku. I tak jak widać na zdjęciu otwarte kwiaty są białe, a pąki kremowe.
Staram się je rozdzielać kolorystycznie, rozsiewając nasiona różowych po jednej stronie domu, a białych po drugiej.
Na razie się udaje, chociaż po tym jak w ubiegłym roku rozsiałam do kompostownika w celu lepszej dystrybucji nasion, nie wiem jak długo.
Dziękuję bardzo wszystkim odwiedzającym za wizyty, komentującym za czas poświęcony na skomentowanie. Wszystkie są bardzo mile widziane. Dziękuję również tym, którzy komentują w inny sposób nie mogąc dostać się do swojego konta na bloggerze. Im przypominam, że zawsze mogą wybrać opcję .anonimowy. i zostawić swój nick w tekście.
Mam nadzieję, że rozwiałam trochę watpliwości naparstnicowe ;)
