Mam nadzieję, że Was nie zanudzam tą Francją, ale nie mogę się powstrzymać… Zwłaszcza teraz, gdy robi się coraz zimniej… i ckni mi się za kilkoma wolnymi dniami…
Prowansję najlepiej zwiedzać jesienią, zimą lub wiosną – no chyba, że chce się oglądać piękne prowansalskie pola lawendowe, wtedy trzeba jechać latem – więc mogę planować… w końcu jak nie zaplanuję, to nigdy się to nie stanie…
Dzisiaj ogród na południu Francji, ale w zupełnie innym stylu. To piękna willa grecka odrestaurowana w każdym calu. Trafić do niej można znajdując na mapie
Saint-Jean-Cap-Ferrat na wschód od Nicei.
Te pergole są całkiem ciekawe, prawda…
Zdjęcia dzięki uprzejmości Villa-Kerylos.com





