Fuksja – co lubi oraz 3 sposoby na przezimowanie do następnego lata.

Fuksja kwitnie niestrudzenie całe lato i wczesną jesienią jeśli spełnisz podstawowy wymóg jakim jest chłodne i lekko zacienione miejsce w ogrodzie. Fuksja potrzebuje miejsca takiego, gdzie nie będą jej smagać gorące wiatry i gdzie nie będzie jej sięgać popołudniowe słońce i letnie gorąco.
Na wiosnę
Jeśli należysz do tych szczęściarzy, którym udało się przezimować fuksję, to wiosną najlepiej jest ją przyciąć do ok. 30 cm wysokości. Najlepszy termin przycinania to moment, kiedy zaczynają się pojawiać pierwsze pączki na gałązkach – dobrze wtedy widać które gałązki są zdrowe, a które uschły lub przemarzły.
Fuksje o pokroju zwisającym przytnij w miejscu, w którym gałązki zaczynają wychodzić krawędź doniczki. Fuksje, które rosną raczej do góry, przytnij na wysokości 30-40 cm. Fuksje kwitną na tegorocznym przyroście – im większy, tym więcej kwiatów.
Przycinanie do wysokości 30-40 cm nie dotyczy każdej fuksji i nie należy trzymać się tej zasady jeśli masz fuksję dużą i kilkuletnią. Można takie egzemplarze przycinać delikatniej.
Następnie przesadź ją do świeżej ziemi. Gdy tylko to zrobisz, na początku zasilaj nawozem bogatym w azot, aby pobudzić szybszy wzrost. Nowe przyrosty uszczykuj, wtedy piękniej się rozkrzewi.
W maju należy zakończyć uszczykiwanie, w przeciwnym razie opóźnisz kwitnienie.
Gdy zakończysz uszczykiwanie zmień nawóz na taki do roślin kwitnących, zawierający dużo potasu. Fuksja lubi wilgotne podłoże, które nigdy nie powinno wysychać. Usuwaj przekwitnięte kwiaty.
Tak traktowana fuksja powinna być zadowolona i powinna kwitnąć jak oszalała przez całe lato.
Jesień
Jesienią, od października zacznij ograniczać podlewanie fuksji, aby gałązki mogły zdrewnieć.
A jeśli nie masz jeszcze fuksji lub chcesz uzupełnić kolekcję, późne lato i jesień to najlepszy okres na wybranie fuksji na przyszły rok, pięknych roślin dostępnych jeszcze w sklepach ogrodniczych.
W sklepach jeszcze są fuksje, które na Ciebie czekają. Są tanie – sklepy muszą je sprzedać – i duże – rosły przez cały sezon, a nadal czekają na nowy dom.
Bez pośpiechu i tłoku – tak typowego na wiosnę, jesienią można je obejrzeć ze wszystkich stron, wybrać najzdrowsze i największe.
Teraz ją przezimujesz, a na wiosnę fuksja piękna i dorodna jak znalazł.
Jesień i koniec lata są także bardzo dobrym okresem na rozmnożenie ulubionych roślin. Rok temu w połowie września ‚pobrałam’ od bratowej 3 gałązki, takie mniej więcej dziesięciocentymetrowe, zanurzyłam w ukorzeniaczu i posadziłam. Przyjęły się wszystkie.
Fuksja – jak przezimować?
#1
Fuksja powoli osuwa się w stan lekkiego uśpienia, ponieważ reaguje na zmiany długości dnia i oraz ilości światła.
Ograniczaj podlewanie od października – mniej więcej w tym samym czasie Twoja fuksja przestanie kwitnąć. W tym czasie ziemia nie powinna całkowicie wyschnąć.
Postaw doniczkę na podstawce i daj ziemi pobierać wodę z podstawki – dzięki temu nie ma potrzeby całkowitego moczenia ziemi, a roślina ma wystarczającą ilość wody w pobliżu korzeni.
7-12C – to najlepsza temperatura do przechowania jej w pomieszczeniu. Wyższa temperatura spowoduje wyrastanie rachitycznych gałązek.
Przechowywanie fuksji w temp. ok. 21C powoduje osłabia roślinę, a co za tym idzie, staje się ona bardziej podatna na choroby i inne problemy.
W marcu jest czas na przycięcie fuksji, a po przycięciu przenieś ją do miejsca o temperaturze ok. 18C w dzień, 12C w nocy. Jeśli masz kompost, dodaj do doniczki podczas przesadzania.

#2
Sposób ten polecają pasjonaci bonsai.

Jesienią przytnij roślinę do 1/3 wysokości, usuń liście i kwiaty, usuń 2-3 cm wierzchniej warstwy ziemi w doniczce. Dodatkowo można też usunąć 1/3 ziemi w donice wraz z częścią korzeni – przy okazji zrób przegląd i usuń wszystkie brązowe i te, które mają nawet lekko podejrzany brązowawy kolor.

Po tym drastycznym zabiegu, przygotuj doniczkę mniejszą o minimum 2 rozmiary i posadź fuksję w świeżej ziemi.
W tej metodzie zaleca się zimowanie w temp. ok. 8C.
Odwracaj często doniczkę, aby Twoja fuksja nie zmieniła kształtu. Fuksja lubi światło i będzie się wyginać w różne strony, aby dostać go jak najwięcej.
Podłoże nie powinno być mokre, a jedynie lekko wilgotne. Fuksja polubi Cię za zraszanie miękką wodą co kilka dni. Gdy zaczną pojawiać się liście, uszczykuj przyrosty aby nadać fuksji taki kształt, jaki sobie życzysz.

#3 – uwaga metoda niezwykła…
… polegająca na przechowywaniu fuksji zagrzebanych w ziemi w ogrodzie.

Ta metoda jest dobra dla osób, które nie dysponują wystarczająco chłodnym i wystarczająco ciepłym pomieszczeniem zimą.
To metoda z Kanady, gdzie panują surowsze niż w Polsce warunki klimatyczne.
Fuksję przytnij do wysokości 20-30 cm, usuń liście i kwiaty i umieść w ogrodzie, w dołku głębokości ok. 60 cm. Dołek powinien zostać wyłożony suchymi liśćmi lub sianem. Roślinę w doniczce, połóż na boku, pokryj suchymi liści lub sianem i zakop ziemią.
Dla pamięci – może nie każdy potrzebuje, ale…. – zaznacz miejsce ją zakopałeś. Okryj to miejsce dodatkowo przed mrozem, posypując je korą lub gałęziami świerkowymi.
Na początku marca, fuksje odkop, usuń wszystkie białe przyrosty, podlewaj i dodawaj nawozu 20-20-20 (NPK).

Comments

  1. krystyna says

    Bardzo ciekawe. Wybrałabym #3 ze względu na brak odpowiedniego miejsca w domu.

    Pozdrawiam serdecznie!

  2. Sławek P. says

    Ewo bardzo dziękuję (bardzo dziękujemy my Intermauci :)) za te rady :) Ja również wybrałbym 3 sposób ponieważ nie mam odpowiedniego pomieszczenia. Warto spróbować.
    A dni coraz chłodniejsze, jesień dużymi krokami nadchodzi, za chwilę trzeba będzie zatem dziurę głęboką kopać:)
    Ewo masz duży wpływ na nasze internautyczne ogrodnicze zachowania i umiejętności :) Ja korzystam z Twoich rad bardzo często. Proponuję Ci program tv, abyś wygryzła Maję w ogrodzie :)
    No, może nie wygryzła tak do końca, bo Maję bardzo lubię.
    Uściski :)
    Sławek

  3. Ewa says

    Krystyno witam Cie na moim blogu i zapraszam do dalszych wizyt.

    Sławku,
    Dziękuje za dobre słowo, akurat bardzo go potrzebowałam.
    Mai nie będę wygryzać, bo lubie ja i szanuję. Jest przesympatyczna i myślę że dużo zmienia w ogólnej percepcji ogrodnictwa, tak?
    A ja znajdę sobie własne miejsce.
    Pozdrawiam serdecznie na ten nowy weekend.
    Pozdrawiam,
    Ewa

  4. leloop says

    tak, fuksje to bardzo wdzieczne rosliny, potrafia cieszyc oko nawet w smutne i deszczowe lato, jakie bylo u nas :(. no i na dodatek tak latwo je rozmnozyc, ja najzwyczajniej odwiedzajac sasiadke czy rodzine „zaopatruje” sie w galazki i wsadzam je natychmiast po powrocie do domu do wilgotnej ziemi. w ten sposob mam chyba ze 20 doniczek przeroznie kwitnacych fuksji, bo wszystkie sie przyjmuja :))) czasem ukradkiem uszczkne galazke w sklepie ogrodniczym, sposob naganny ale skuteczny :}
    na temat programu tv sie nie wypowiadam bo po prostu go nie znam ale mysle Ewo, ze rzeczywiscie znalazlabys swoje miejsce w mediach.
    klaniam sie wszystkim ze slonecznej wreszcie Bretanii :)

  5. Ewa says

    leloop, Twój jakże naganny sposób, jest – przyznaję – skuteczny :)))

Skomentuj, twoja opinia ma znaczenie :)