Proste “wiejskie” życie bez blichtru. Uroda spatynowanych mebli. Sztuka prostych, ale eleganckich przyjęć. Docenianie darów natury.
Takie mi tam chodzą dzisiaj myśli w kontekście kształtującej się tak zwanej klasy średniej i bogactwa bez przepychu, a ze smakiem…
A ty jakie masz refleksje na ten temat?


