Skrycie, cichaczem pojawiły się nagle na trawniku i na rabatach. Kiedy latem, w upalne popołudnia leniwie sączyłaś to i owo, one rosły skrycie. Jak to się dzieje, że pojawiają się nagle i od razu w rozmiarze XXL, nie wiem. Jednego dnia patrzysz i są.
Naciskając na rączkę narzędzia, podważasz mniszek, tak aby poruszyć go razem z korzeniem. Jeżeli poczujesz opór, możesz mocniej nacisnąć, lub przybliżyć/czy oddalić miejsce wbicia narzędzia – wypracujesz sobie i z kolejnymi mniszkami będzie coraz szybciej. Jak widać na powyższym zdjęciu, ziemia pęka i oddaje niechcianą roślinę….
….nawet jeżeli ta ma ogromny korzeń. Pozostawienie jakiejkolwiek części korzenia w ziemi spowoduje odrośnięcie rośliny, dlatego koniecznie trzeba wyciągnąć ją w całości. Podważanie rozpulchnia ziemię i ułatwia usuwanie. Dodatkowo napowietrza i rozluźnia darń.
Po wyciągnięciu mniszka, dobrze ją lekko przydepnąć, aby wyrównać wybrzuszenie. I proszę jaki zostaje ślad.
Oto efekt 10 minut pracy. Kiedy za każdym razem, gdy wychodzisz popracować do ogrodu, poświęcisz kilka minut na usuwanie mniszka, nie będziesz mieć z nim problemu w ogrodzie.
Liście mniszka są bogate w różnorodne składniki i gdyby Ci się chciało, to same liście można wrzucić na kompost – po usunięciu korzenia i jakichkolwiek kwiatów, pąków czy czegokolwiek co się może rozmnożyć.
Prace jesienne w toku… o czym w następnym wpisie…
Pozdrawiam,
Ewa

