Mniszek czy mlecz – jak usuwać z trawnika bez herbicydów.

Skrycie, cichaczem pojawiły się nagle na trawniku i na rabatach. Kiedy latem, w upalne popołudnia leniwie sączyłaś to i owo, one rosły skrycie. Jak to się dzieje, że pojawiają się nagle i od razu w rozmiarze XXL, nie wiem. Jednego dnia patrzysz i są.

Pojedyncze sztuki, czyli w ilościach mniejszych można zaakceptować – ale robisz to na własne ryzyko. Bo tak jak szybko się pojawiają, tak jeszcze szybciej się mnożą – a wtedy klęska.
Oczywiście szybkość jest względna i zależna od koncentracji na temacie.
„Będąc młodą… ogrodniczką…” uległam sugestii, aby podjąć chemiczną pracę nad mniszkiem, jedynym, najlepszym środkiem nie szkodzącym trawie, a niezwykle skutecznym. W efekcie mniszek na następny dzień miał poskręcane liście, ale kwiaty jakby nie zauważyły moich starań. I tak zakwitły. Poniosłam sromotną klęskę, bo i tak ostatecznie musiałam usuwać je ręcznie.
A że było ich bardzo dużo, w efekcie miałam mniszkowy uraz psychiczny.
Nie polecam używania herbicydów na mniszka – szkoda zdrowia. O tym jak ograniczać ilość pestycydów w naszym życiu możesz przeczytać tutaj.
Próbowałam różnych sposobów i mam jedną, najszybszą, najłatwiejszą i najskuteczniejszą metodę usuwania mniszka z trawnika. Postanowiłam pokazać ją na zdjęciach.
Do tego celu potrzebujesz widły amerykańskie – narzędzie niezbędne w każdym ogrodzie.
Widły należy wbić w ziemię w odległości zbliżonej do długości zębów, od lekkim kątem, ale może też być prosto, czyli pod kątem prostym.

Naciskając na rączkę narzędzia, podważasz mniszek, tak aby poruszyć go razem z korzeniem. Jeżeli poczujesz opór, możesz mocniej nacisnąć, lub przybliżyć/czy oddalić miejsce wbicia narzędzia – wypracujesz sobie i z kolejnymi mniszkami będzie coraz szybciej. Jak widać na powyższym zdjęciu, ziemia pęka i oddaje niechcianą roślinę….

….nawet jeżeli ta ma ogromny korzeń. Pozostawienie jakiejkolwiek części korzenia w ziemi spowoduje odrośnięcie rośliny, dlatego koniecznie trzeba wyciągnąć ją w całości. Podważanie rozpulchnia ziemię i ułatwia usuwanie. Dodatkowo napowietrza i rozluźnia darń.

Po wyciągnięciu mniszka, dobrze ją lekko przydepnąć, aby wyrównać wybrzuszenie. I proszę jaki zostaje ślad.

Oto efekt 10 minut pracy. Kiedy za każdym razem, gdy wychodzisz popracować do ogrodu, poświęcisz kilka minut na usuwanie mniszka, nie będziesz mieć z nim problemu w ogrodzie.

Liście mniszka są bogate w różnorodne składniki i gdyby Ci się chciało, to same liście można wrzucić na kompost – po usunięciu korzenia i jakichkolwiek kwiatów, pąków czy czegokolwiek co się może rozmnożyć.

Prace jesienne w toku… o czym w następnym wpisie…

Pozdrawiam,

Ewa

Comments

  1. leloop says

    mozna tez podrzucic sasiadowi, ktory hoduje kroliki, kury tez lubia podziobac zielsko choc chyba wola pokrzywe. mnie specjalnie mniszki nie przeszkadzaja, jak lubia to niech se rosna;) jedynie gdy wlaza mi na grzadke z pietruszka czy innym koperkiem mowie stanowcze nie! i sposob mam ten sam choc kiedys nabylam specjalne urzadzenie do usuwania dlugich korzeni, wole widly (we Francji nosza malownicza nazwe fourche-bêche). klaniam sie

  2. ewa says

    Ewa-zajrzałąm do Ciebie i już zostanę!! Mam również ogród (a ściślej wiejskie podwórze przerobine na coś co ma ogród przypominać haha)uwielbiam kwiaty i nie wyobrażam sobie bez nich mojego życia!!

  3. says

    A czy wiesz szanowny autorze bloga, że… korzeń mniszka, który tak zaciekle chcesz zwalczać – jest lekiem na np. raka ?!

  4. Ewa says

    Korzeń mniszka, podobnie jak cała roślina jest wspaniałym darem uzdrawiającym różne choroby. Jest rośliną bardzo witalną i skolonizuje każdy kawałek ziemi przez chwilę nieuwagi, dlatego nie każdy chce mieć plantację we własnym ogrodzie.

Skomentuj, twoja opinia ma znaczenie :)