Wyprzedaże ogrodnicze -20% do -50% na wszystkie rośliny

Ciekawe jak to wygląda w różnych rejonach Polski – liczę na Twój komentarz poniżej, a jeżeli nie chcesz skomentować, to kliknij przynajmniej tytuł tego artykułu.

W sklepie ogrodniczym, który odwiedzam najczęściej czyli ten w Warszawie, przy Al. Krakowskiej róg Krakowiaków właśnie są wyprzedaże.
Tak jak w tytule -20% do -50% na wszystkie rośliny.
Nie są jeszcze beznadziejnie przebrane. Sporo bylin, dużo krzewów i drzew.
Zdecydowałam się na hebe 2 sztuki – na wszelki wypadek, gdyby jedno się nie przyjęło. Dobrze jest je mieć w ogrodzie – to bardzo wdzięczne i bardzo piękne zimozielone rośliny.

Wśród powojników wyszperałam piękną japońską odmianę Omoshiro.
Kwiaty dorastają do 16 cm średnicy, kwitnie maj-czerwiec i sierpień wrzesień – tego potrzeba w ogrodach. Pięknych kwiatów jesienią.
Wystawa każda, cięcie delikatne, bo kwitnie na pędach UBIEGŁOROCZNYCH.

Jeśli mieszkasz w okolicy, to warto tam zajrzeć. Z ciekawostek widziałam jeszcze np. opuncje ogrodowe, kasztany jadalne czy bieluń o podwójnych białych kwiatach. Jest też duży wybór drzewek owocowych np. szczepiona czereśnia, czy leszczyny o czerwonych lub złotych liściach.

No i słynna już tutaj p. Diana Hornibrook też jest, choć w niewielkiej ilości.

Comments

  1. Anonymous says

    W Krakowie wyprzedaże się zdarzają w Ogrodzie Łobzów, hipermarketach budowlanych, w szkółkach mało, ale nie wiem, Ewo, czy nie za późno na sadzenie. Zdążą się ukorzenić przed zimą? Pozdrawiam, ji zazdroszczę powojnika. Jutro ruszam na poszukiwania. Locja (znowu zapomniałam hasła)

  2. Ewa says

    Locjo,
    Jest połowa listopada – to bardzo dobry okres jeszcze na sadzenie.
    W ubiegłym roku w tym czasie właśnie przesadzałam bardzo dużo roślin u siebie.
    Mrozy naprawdę silne mogą im zaszkodzić – ale możemy roślinki troszkę zabezpieczyć jezeli będzie ssię szykowało -15 – przecież zwykle do stycznia jest jeszcze ok. 0 stopni, ewentualnie trochę poniżej.
    Rośliny sadzone jeszcze teraz mają przewagę co najmniej 1-2 miesięcy nad tymi sadzonymi na wiosnę. Teraz pomimo, że będzie chłodno i listki im opadną, korzenie będą nadal się rozwijać. Roślina zaaklimatyzuje się i wiosną nie musi na to ‚tracic czasu’ – wystartuje jak strzała, gdy tylko temperatura się podniesie.
    Pozdrawiam,

  3. Sławek P. says

    Witej Ewo! Pod Poznaniem wyprzedaży brak…a szkoda. Nie udało mi się trafić na żadną, wszystko w normalnych cenach. A z sadzeniem teraz – w zupełności się zgadzam, w ubiegłym roku sadziłem jeszcze coś w grudniu – W tym roku planuje jeszcze przesadzić kilka rządków malin, które zaszalały we wzroście. Te przesadzane wiosną br pousychały. Gdzieś czytałem – może u Ciebie Ewo 🙂 – że rośliny sadzone jesienią rosną same, a te wiosną trzeba traktować szczególnie, więcej podlewać itd…
    Uściski listopadowe )
    Czy u Was też tak ślicznie świeci od kilku dni słonko? Ja dziś jeszcze z kawą w ogrodzie siedziałem. I z kotem na kolanach (ale to już standard) 🙂
    Sławek P.

  4. Ewa says

    Sławku,
    Słonko świeci ślicznie. Sadziłam dzisiaj berberysy przed ogrodzeniem i powojnik w ogrodzie.
    Sadzenie nabytego powojnika Omoshiro – który dodałam do towarzystwa ciemnemu, fioletowemu Jackmanii spowodowało oczywiście jeszcze inne zmiany. Monardę trzeba było przesunąć, a i zrobiło się miejsce na margerytek :)) he he – zawsze coś się znajdzie do zrobienia.
    A i musiałam jeszcze jedno miejsce znaleźć, bo dostałam w prezencie ogromną kępę nachyłka okółkowego – bylinki wytrwałej w kwitnieniu i odpornej na suszę. Ten prezent związany jest z niecodziennym wydarzeniem, ale mam nadzieję, nie jedynym. Będę o tym wkrótce pisać 🙂
    Chciałabym jeszcze nadmienić – he -berberysy sadziłam przy świetle latarni, bo mnie noc złapała na robotach 🙂 nie pierwszy raz. chyba sobie sprawię taka lampkę na głowę – jak górnicy mają 🙂
    Pozdrawiam,

  5. joanna.ka says

    Z lampka świetny pomysł – żeglarze też takich używają :))

    A przeceny – nie spodziewam się, ale zajrzę do Florparku…

  6. Sławek P. says

    Witaj Ewo! Nachyłek jest cudny. Nie znałem go zupełnie, zaskoczył mnie w ogrodzie który jest obecnie moim miejscem na Ziemi. Nachyłek się obecnie bardzo roznachyłkował i całe lato żółcą się jego smukłe kwiaty. Uwielbiam go. Świetnie wygląda przy gailardiach, jak brat i siostra.
    Nocne uściski 🙂
    Sławek

  7. Anonymous says

    Myślałam, że skończyłam już z nowościami w ogrodzie w tym roku – całe mnóstwo cebulek wiosennych i parę arów trawy wykończyły moje siły i cierpliwość ślubnego. Ale te promocje.. masz rację Ewo, chyba zaglądnę tu i ówdzie..
    Hmm.. Ogród Łobzów nie nzam, muszę sprawdzić, zazwyczaj zaglądam do Ogród Galeria na Woli Justowskiej.
    Nachyłek – bardzo go lubię, rozsadzam gdzie mogę.
    Serdeczności
    Ania

  8. wasilewska101 says

    a ja mam dwa rodzaje nachyłka , drobnokwiatowy i o dużych kwiatach , ścinam przekwitnięte kwiaty a nachyłki znowu wypuszczają nowe pąki i tak do samej jesieni

Skomentuj, twoja opinia ma znaczenie :)