Coś zjadło moją pelargonię crispum Randy.

Taka była ładna i coś ją zjadło 🙁 nie dociekam bo i tak nie zgadnę. Stała na pięknym słońcu, a więc jako sukulentowi pewnie było jej nieźle. Deszczu za dużo nie było, chyba że to reakcja na ostatnie 10 deszczowych dni – ale nie padało przecież non stop. Podeschnąć też nie miała szansy. Tak więc […]