… w parkach jest hipnotycznie ….. (to chyba efekt tej książki, którą ostatnio przeczytałam, i w związku z moim oczarowaniem rozdaję jej darmowy fragment – po lewej na górze)…
… daj mi rękę …
i chodźmy na spacer…
Na zdjęciach dostojne dęby schwycone obiektywem w Łazienkach w Warszawie.
Drzewa równie wysokie jak szerokie, a królowie i ich metresy wśród małych niegdyś drzewek się przechadzali, niebezpieczne związki knując cichaczem…
Tak piękne, słoneczne dni karmią płowiejące od monitorów dusze. Więc w te pędy trzeba biec ‘w naturę’ bo to ostatnie dni takiej urody …
…złoto, złoto wszędzie…
… łabędzie jakieś większe niż zwykle…
… a naleśniki z serem jakby mniejsze…. ale bardzo smaczne, zwłaszcza wtedy gdy spacer tak dłuuuuuuuuugi….. 4 godziny…..
Czy ktoś wie dokąd idzie czas?







