Królewska konfitura z płatków róży…

……….. delikatne płatki róży zebrane o poranku i wsypane do miski pachną cudnie…

…luksusowo…

No dobrze, ale wracamy do konfitur…..

Na konfiturę możesz użyć płatki wszystkich róż rosnących dziko z dala od cywilizacji, ale co najważniejsze również róże rosnące w twoim ogrodzie, o ile nie spryskujesz i nie spryskiwałaś w przeszłości środkami chemicznymi.

O naturalnych metodach ochrony przed mszycami pisałam tutaj.

Najsmaczniejsza konfitura wychodzi z pachnących róż czerwonych i różowych: pomarszczonych, damasceńskich, wielkokwiatowych, starych angielskich itd.

Zebrane płatki zalewasz zimną wodą, aby swobodnie pływały. Pozbywasz się w ten sposób kurzu i żyjątek. Jeśli nie masz odpowiedniej miski, zrób to partiami i wypłucz 2-3 razy.

Koneserzy radzą obcinanie białych końcówek płatków, które są podobno gorzkawe, ale ja nie obcinałam i gorzkiego smaku nie wyczuwam.

Do konfitury proporcje są następujące:

– 3 filiżanki upchane płatkami,

– 1 filiżanka cukru,

– łyżka soku z cytryny.

Mieszasz płatki róży z cukrem i sokiem cytrynowym. Smażysz na wolnym ogniu mieszając. Nie dodajesz  wody.

Konfitura z płatków róży jest gotowa jeżeli po położeniu odrobiny na talerzyku i przechyleniu, marszczy się lub zostaje nie zmieniając kształtu. Smażymy maksymalnie 1 godzinę, aby nie zgubić pięknego koloru.

Mniam… mniammm…

Jeżeli chcesz zamknąć to cudo w słoiczkach na zimę, to wyparz słoiczki i zakrętki. Gorącą konfiturę wkładasz do słoiczków i zakręcasz. Gotowe!

Smacznego!

Dziękuję leloop za inspirację konfiturowo-różaną 🙂

Na zdjęciu powyżej przy miseczce z konfiturami leży róża Mary Rose z mojego ogrodu – stara róża angielska, pięknie pachnąca, kwitnąca w czerwcu i powtarzająca kwitnienie, dorastająca do 1,5 metra, odporna na mróz do -28C, wyhodowana przez Davida Austina w 1983 roku, przez skrzyżowanie ‘Wife of Bath’ x ‘The Miller’, bardzo odporna na choroby, znosi zacienienie, może być sadzona w pojemnikach, ale wtedy trzeba pamiętać o okryciu na zimę.

 

Comments

  1. Anonymous says

    Jeżeli moge to do tematu o rózy konfiturowej dorzucę Wam inny przepisik, który poznałam dopiero 2tygodnie temu i od razu zastosowałam. Całe lata robiłam właśnie konfitury z róży, ale teściowa dała taki oto przepis:
    zbieramy rózę, zalewamy wrzątkiem i czekamay kilka godzin, aż woda naciągnie kolorem. Przelewamy do garnka i dodajemy cukru. Zagotowujemy i gorące przelewamy do słoików. Proporcje:
    Miska płatków + miska wody, a cukru na 4 litrowy garczek płynu dałam 2 kilo, bo przepis mówił „na oko”.

    Gotowe. Pyszny, aromatyczny sok/syrop na zimę do wody albo herbaty.
    Wyszło obłędne 🙂 Polecam

    Ewqa

Skomentuj, twoja opinia ma znaczenie :)